W czasie gdy wiele osób już dawno zapomniało o letnim wypoczynku przypadł mój urlop. Z różnych powodów tak się stało co właściwie dla mnie nie stanowiło problemu. postanowiłam pojechać nad polskie morze a tam spokojnie jest jedynie poza sezonem a spokój to dla mnie podstawa efektywnego wypoczynku. Wprawdzie prognozy nie były optymistyczne ale dla osoby lubiącej wszelkie robótki nie stanowi to problemu. Zaopatrzona w kilka motków, druty, dziewiarskie przydasie i kilka książek pojechałam do Pucka. Obawy pogodowe były trochę na wyrost, aura sprzyjała spacerom i poznawaniu okolicy a ponieważ o tej porze roku dni są krótkie to i na dzierganie było sporo czasu. Swoim zwyczajem coś zaczęłam , nic nie skończyłam (tym razem z przyczyn ode mnie nie zależnych). Po powrocie do domu, do końca urlopu wszystko miało być skończone ale powróciłam w sam środek niewielkiego remontu i malowania i robótki musiały poczekać ale wszystko jest już na dobrej drodze. Tymczasem kilka pourlopowych wspomnień:
niedziela, 30 października 2016
niedziela, 25 września 2016
Uffff
Udało się. Przekopałam się przez zakurzonego bloga, pozbyłam się niemocy i mogę zaprezentować nową chustę. Wprawdzie miała powstać dużo szybciej ale w trakcie dziergania okazało się,że nie muszę się spieszyć a i czas wolny się skurczył niespodziewanie więc proces tworzenia trochę się w czasie rozciągnął. Ale już jest i jestem z niej bardzo zadowolona. Wzór to Public Garden, bardzo przyjazny i moim zdaniem bardzo efektowny szczególnie dzięki pikotkom na brzegach. Wydziergana z 3 motków Alpaki Dropsa drutami nr 4. włóczkę wykorzystałam właściwie do samego kończ zostało 2-3 metry.
Czas teraz poodkopywać to co zostało zaczęte jakiś czas temu i powinno być już dawno ukończone a smutnie zalega w kątach. Mam nadzieję że się uda.
Czas teraz poodkopywać to co zostało zaczęte jakiś czas temu i powinno być już dawno ukończone a smutnie zalega w kątach. Mam nadzieję że się uda.
niedziela, 24 lipca 2016
Niemoc
Zawisłam w dziewiarskiej próżni chyba. Właściwie taka niemoc ogarnęła mnie po raz pierwszy. Dotychczas zdarzały się chwilowe przestoje, spowolnienia ale taka blokada nigdy. Nie ma upałów, nie ma wyjątkowego natłoku innych zajęć a ja nie dziergam, nie maluję, nie kleję, nie koralikuję. Po prostu mi się nie chce. Rozgrzebane robótki proszą o zmiłowanie a ja spędzam czas z książką i tylko czasami pojawiają się wyrzuty sumienia, że przecież sezon przeminie a letnie udziergi nieskończone ale to nie jest niestety mobilizujące. Dziwnie się z tym marazmem dziewiarskim czuję i mam nadzieję, że wkrótce minie tym bardziej, że pojawiła się potrzeba wydziergania upominków a czasu nie mam zbyt dużo. Na razie z zazdrością podglądam ulubione blogi w poszukiwaniu zabłąkanej weny.
poniedziałek, 20 czerwca 2016
Alpejskie łąki
To byłoby wymarzone miejsce na wakacyjne wędrówki ale nie tym razem. Wakacje spędzę w pracy (takie są uroki zmiany miejsca zatrudnienia) ale alpejskie łąki zagościły niedawno na moich drutach dzięki pięknemu wzorowi autorstwa Oksany Kushchovenko. Wzór Alpine Meadows, który kusił mnie od dawna jest bardzo efektowny i przyjemny w dzierganiu.
Moje łąki wydziergane są z włoczki godnej tak pięknego wzoru. To Baby Silkpaca firmy Malabrigo w kolorze 911 czyli Raverly Red. Na chustę odrobinę powiększoną w części gładkiej wykorzystałam ok 80g włoczki a dziergałam na drutach 3 mm.
Chusta trafiła do mojej koleżanki jako prezent na 50 urodziny i już wiem, że bardzo się podobała. a ponieważ i mnie podobała się bardzo to być może powstanie kolejna dla mnie.
Moje łąki wydziergane są z włoczki godnej tak pięknego wzoru. To Baby Silkpaca firmy Malabrigo w kolorze 911 czyli Raverly Red. Na chustę odrobinę powiększoną w części gładkiej wykorzystałam ok 80g włoczki a dziergałam na drutach 3 mm.
Chusta trafiła do mojej koleżanki jako prezent na 50 urodziny i już wiem, że bardzo się podobała. a ponieważ i mnie podobała się bardzo to być może powstanie kolejna dla mnie.
niedziela, 12 czerwca 2016
Miało być....
Miało być regularnie i we wpisach i przede wszystkim w robótkach ale nie jest. Robótki rozgrzebane a blog pokryty kurzem. No ale to jest właśnie życie.....Mam nadzieję, że będzie lepiej. Sporo się ostatnio działo co zajmowało mój czas i moje myśli.Wprawdzie ręce czasami bywały wolne ale z drutami nie zawsze było mi po drodze. Zmiana pracy, nowe obowiązki i zupełnie inna rzeczywistość skutecznie odwracały uwagę a rehabilitacja barku na którą wreszcie się doczekałam pożerała wolny czas. Ale mam nadzieję, że największy stres na okoliczność zmiany pracy już za mną a usprawniona ręka nie będzie sprawiała więcej problemów. Jeszcze tylko odgruzować lekko opuszczony dom i ....
A tymczasem jeszcze coś ze starych zapasów.
Kolejne bransoletki koralikowe. Wszystkie wykonane z koralików TOHO Round 8/0 w różnych wersjach kolorystycznych. Pierwsza ( gąsienniczka) dodatkowo zawiera koraliki TOHO Magatama
A tymczasem jeszcze coś ze starych zapasów.
Kolejne bransoletki koralikowe. Wszystkie wykonane z koralików TOHO Round 8/0 w różnych wersjach kolorystycznych. Pierwsza ( gąsienniczka) dodatkowo zawiera koraliki TOHO Magatama
niedziela, 1 maja 2016
Kolejne koraliki
Zabawa koralikami bardzo mi się spodobała więc powstały kolejne bransoletki. Tym razem na zamówienie i w wybranych przez zamawiającą kolorach.
Tym razem również są to typowe sznury koralikowe na 6 koralików w rzędzie wykonane z TOHO 8/0. jestem z nich bardzo zadowolona choć na zdjęciach nie wyglądają może szczególnie efektownie to w rzeczywistości są bardzo OK.
Dzierganie idzie mi coraz sprawniej myślę więc o próbie z drobniejszych koralików ale to jeszcze za chwilę. Tymczasem w planach i na warsztacie jeszcze kilka grubszych.
Tym razem również są to typowe sznury koralikowe na 6 koralików w rzędzie wykonane z TOHO 8/0. jestem z nich bardzo zadowolona choć na zdjęciach nie wyglądają może szczególnie efektownie to w rzeczywistości są bardzo OK.
Dzierganie idzie mi coraz sprawniej myślę więc o próbie z drobniejszych koralików ale to jeszcze za chwilę. Tymczasem w planach i na warsztacie jeszcze kilka grubszych.
wtorek, 26 kwietnia 2016
Z innej beczki
Jak zwykle długa przerwa ale co robić.....Ostatnio na drutach niewiele się dzieje na razie pomysły i nowe plany bo idzie nowe w pogodzie. Na zdjęcia czeka jeszcze jedna chusta i pewnie niedługo ja pokażę. Tymczasem coś z innej beczki czyli.... koraliki. Już od dawna korciły mnie koralikowe bransoletki, zbierałam materiały aż wreszcie przyszedł ten moment i oto jest pierwsza z kilku zaplanowanych. Dzierganie sznurów szydełkowo-koralikowych spodobało mi się bardzo więc na pewno powstaną kolejne, Na razie z koralików TOHO 8/0 bo tak łatwiej ale może później odważę się na drobniejsze koraliki.
Zdjęcia jak zwykle takie sobie ale ......
Dla porządku koraliki TOHO 8/0 Opaque-Lustered Beige, Hybrid Opaque Lavender, Trans-Rainbow Amethyst.
Zdjęcia jak zwykle takie sobie ale ......
Dla porządku koraliki TOHO 8/0 Opaque-Lustered Beige, Hybrid Opaque Lavender, Trans-Rainbow Amethyst.
Subskrybuj:
Posty (Atom)










