Chwilę wcześniej odwiedziła mnie listonoszka przynosząc wyczekiwaną wełenkę od Mirabelki. Jest cudowna . Miła, miękka we wspaniałych kolorach i cudownie pachnąca lawendą. Mimo iż kolorki uzgadniane mailem są dokładnie takie jak sobie wymyśliłam. Oczywiście najchętniej od razu chciałabym wrzucić ja na druty ale chyba mi trochę szkoda i myślę, że poleży aby mogła spokojnie podjąć decyzję co ma z niej powstać choć pomysłów sporo. Myślę, że to nie ostatnie zakupy "Nad oceanem" :-).Swoją drogą jak niewiele potrzeba , żeby człowieka ( czytaj: miłośniczkę drutowania) wprowadzić w dobry nastrój. Mirabelko bardzo, bardzo dziękuję za wełenkę i upominek. I jeszcze oczywiście zdjęcie:
wtorek, 30 sierpnia 2011
poniedziałek, 29 sierpnia 2011
Dostałam swoje pierwsze wyróżnienie, tym cenniejsze, że zupełnie nieoczekiwane. Przyznała je Mirabelka. Myślę, że niedługo będzie okazja aby napisać o Niej troszkę więcej, a za wyróżnienie serdecznie dziękuję.

Zgodnie z zasadami powinnam po pierwsze przekazać to wyróżnienie dalej a po drugie napisać 7 rzeczy o sobie. Tak naprawdę to nie wiem co trudniejsze. Jeżeli chodzi o wyróżnienie to mam ogromny problem bo te blogi, które znam i odwiedzam albo już są wyróżnione albo ich autorki bardzo dziękują ale nie...Postanowiłam więc trochę niezgodnie z zasadami za co bardzo przepraszam wyróżnić wszystkich, którzy tym co robią umilają czas, motywują do działania , bawią i uczą.
A teraz o sobie:
Ten post jest powieleniem tego na moim poprzednim blogu i ma to być klamra spinająca i dla mnie przyjemność przypominania o wyróżnieniu

Zgodnie z zasadami powinnam po pierwsze przekazać to wyróżnienie dalej a po drugie napisać 7 rzeczy o sobie. Tak naprawdę to nie wiem co trudniejsze. Jeżeli chodzi o wyróżnienie to mam ogromny problem bo te blogi, które znam i odwiedzam albo już są wyróżnione albo ich autorki bardzo dziękują ale nie...Postanowiłam więc trochę niezgodnie z zasadami za co bardzo przepraszam wyróżnić wszystkich, którzy tym co robią umilają czas, motywują do działania , bawią i uczą.
A teraz o sobie:
- Jestem zodiakalnym bliźniakiem więc co zresztą widać po moim blogu mam często rozdwojenie jaźni i chciałabym robić dwie najczęściej sprzeczne rzeczy jednocześnie, wyjechać i zostać w domu, być prawnikiem albo psychologiem albo ... gospodynią domową. I jak tu z samą sobą nie zwariować.
- Uwielbiam czytać i bardzo żałuję , że jednocześnie nie da się robić na drutach, szydełku itp bo za często muszę wybierać a e-booki to nie dla mnie.
- Nie lubię kawy. Nigdy jej nie piłam więc właściwie smaku nie znam ale już sam zapach dla wielu czysta poezja mnie odpycha. Chyba jestem dziwadło :-).
- Gdyby moja praca dawała taką możliwość mieszkałabym na wsi, piekła chleb, robiła przetwory i żyła wolniej i spokojniej niż w dużym mieście.
- Lubię góry o każdej porze roku i morze ale raczej wiosną i jesienią bez tłumów i zbędnego gwaru.
- Nie znoszę upałów, dezorganizują mi życie i sprawiają , że świat nie jest piękny.
- Ostatnie ale chyba najważniejsze przed zwariowaniem w dzisiejszej rzeczywistości chroni mnie niezawodnie moja Przyjaciółka Hania, pomaga, motywuje , napędza, hamuje itd za co jej bardzo, bardzo dziękuję.
Ten post jest powieleniem tego na moim poprzednim blogu i ma to być klamra spinająca i dla mnie przyjemność przypominania o wyróżnieniu
niedziela, 28 sierpnia 2011
Przenosiny
Przyszedł czas, że moja cierpliwość została wyczerpana. Mimo, iż przywiązuję się do miejsc - internetowych również podjęłam decyzję o przenosinach. Korzystanie z bloxa było męczące mam nadzieję, że teraz będzie lepiej choć na początku chyba trudno.
Na początek próba wstawienia zdjęcia , które na bloxie wstawić się nie chciało:
Na początek próba wstawienia zdjęcia , które na bloxie wstawić się nie chciało:
Subskrybuj:
Posty (Atom)